sobota, 12 listopada 2016

Time warp, czyli ewolucja Żabaczu

Pod ostatnim kumiksem zamieszczony został komentarz, który sprawił, że natchnienie spłynęło na me skronie złotą kaskadą idei *kaszel*, bowiem czytelnik podrzucił mi link z bloga Revv. Pomysł mi się spodobał okrutnie. Nie wiem, czy rzeczywiście wszyscy chcą zobaczyć, jaki był ze mnie niespełniony got (bo grozi to uwiądem estetycznym) ale przypomniało mi się, że już dawno chciałam wziąć na warsztat zabawę polegająca na narysowaniu swoich poprzednich awatarów. Poprosiłam więc tatę, by podrzucił mi zdjęcia z poprzedniej dekady - ta męczarnia wizualna stanowczo była warta frajdy, jaką daje takie podsumowanie. Akurat miałam niedawno urodziny, więc rzut okiem wstecz jest całkiem naturalny, a do tego przypomniało mi się, że prowadzę bloga już pięć lat. I nagle człowiek zdaje sobie sprawę, że jakiś etap w jego życiu niedawno się zakończył. I zaczyna kolejny. Nie trzeba Wiedźmina, by sobie to uświadomić.
Także tego, zapraszam, mam nadzieję, że mój nastoletni angst Was nie powali.




19 komentarzy:

  1. Świetny pomysł! Zawsze, gdy widzę takie zestawienia, to jestem zachwycona i żałuję, że nie potrafię aż tak dobrze rysować (choć, może gdybym spróbowała, to coś by z tego wyszło). Super pomysł i niezła ewolucja przez lata.
    (Ps. Pozdrawiam, również należąca do NZSu Meduza)

    OdpowiedzUsuń
  2. Osiemnastoletnia Żaba wyglądała starzej od dwudziestojednoletniej? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, jak ja uwielbiam takie rysunkowe podsumowania! : D Miło mi na sercu, że to w pewnym sensie z mojego powodu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Urocze :D Wszystkie komenty są fajne, ale mój ulubiony to: "Dzwony, sztruksy i bojówki, czyli skuteczny przepis na zachowanie dziewictwa" - sprzedaj to jako ideę jakiegoś chrześcijańskiego poradnika czy coś <3 Also, jestę od Cię 3 roki starsza, a wciąż mam batalię z pryszczami ORAZ noszę buty z Dajśmana, czyżbym nie dojrzewała na czas??? I zaklinam, zdradź mi, jak schuść przez nicnierobienie, bo to frapujące jest... Pozdrawiam laskę z ostatniego obrazka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dżemkuję! Tak po prawdzie nie jest tak, że nie znam już pryszcza, bo czasem jakiś wypełznie - ale jak kiedyś byłam muchomorem to prawie jak nic. No i wciąż noszę buty z Dajśmana, wtedy akurat zaczęłam :D
      Schuśłam chyba dlatego, że mój licealny awatar był błędem w Matrixie i wracam do wagi sprzed, może za 5 lat uda mi się to w tym tempie. No i przestałam słodzić herbatę. I może ta wielka kanapka, po której nie chciało mi się jeść kwartał, też coś miała z tym wspólnego.
      Pozdrowionka!

      Usuń
  5. Wspaniałe! :D
    Ps. Mam 24... Czyli jeszcze tylko dwa lata i koniec batalii z pryszczami? O nieba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki!
      Nie gwarantuję, ale wielce prawdopodobne ;)

      Usuń
  6. Strasznie fajne :D niech żyje życie +25 xD uwielbiam Twoją kreskę :):):) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech żyje :D dzięki i tyż pozdrawiam!

      Usuń
  7. Jeeju, zaczęłam liczyć i wyszło na to, że Twojego bloga to już chyba od ok. 5 lat odwiedzam :) Ale się Żaba pozmieniała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam tak wytrwałą czytelniczkę, strasznie mi miło <3

      Usuń
  8. Ten uczuć, kiedy te okresy są takie podobne do moich :"D 14 lat i 18 tak bardzo tró.
    Fajnie, że dalej coś wrzucasz!

    OdpowiedzUsuń
  9. W stylówie retro z 26 lat "l" brakuje przypadkiem czy celowo? Rysunki niesamowite, opisy cudowne

    OdpowiedzUsuń
  10. Przypominasz mi mnie :) Tylko mi czerń została do 26 roku życia i pewnie mnie szybko nie opuści, o ile ogóle ;p

    OdpowiedzUsuń