poniedziałek, 28 stycznia 2013

Łajka

Poszłam sobie kupić sweter czy inne takie śru-bździu, no i w jednym sklepie wyświetlali teledysk ze śpiewającym psem (w roli Łajki, jak się później okazało). No i ten smutny piesek chwycił mnie za serce i pomyślałam 'ej, to takie życiowe', jakkolwiek to zabrzmi. (Poza tym, kiedyś byłam straszną psiarą, jeszcze do dziś chomikuję moje 200 obrazków z rasami psów - widocznie poruszyło to zakurzone kynofilne struny w mym sercu.) A tu klip, ostatnio słucham jakiegoś dziwnego skandynawskiego elektro, to mi podpasowało: 


Jeśli ktoś twierdzi, że nie umiem rysować psów, to ma rację, bo nie pamiętam nawet, kiedy psa narysowałam - ostatnio na tapecie były męskie poślady i lesbijki.

4 komentarze:

  1. Faktycznie, życiowe.
    A piesek jest całkiem sympatyczny :) wyszedł bardzo dobrze jak na mój gust. Ty to wszystko rysujesz na papierze? Czym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D Na papierze, a używam cienkopisów (sakura micron czy coś takiego)i promarkerów (jakie znajdę w sklepie |D)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Ta metafora życia mi się własnie realizuje. To smutne.

    OdpowiedzUsuń