czwartek, 22 września 2016

Blitzkrieg der Liebe


Jakiś czas temu przeczytałam wyniki badań, z których wynika, że psy rozumieją nas lepiej, niż nam się wydaje. I bez tej lektury wiem, że to prawda.
Tym samym przedstawiam Wam Szoguna (bo nie jest to brodaty Humbaczek, bynajmniej) i jego wiernego wilkora (największego koksownika psiej charyzmy).

6 komentarzy:

  1. Miło poznać, chcemy widzieć ich więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pruski akcent D:
    W liceum znajoma przyniosła podobną książkę do szkoły (ale bardziej "nawiedzoną") bo kupiła ją przypadkiem na dworcu i przyniosła, żebyśmy i my się pośmiali z durnoty autorki. A zaznaczam, że z nas bardzo przyzwoita, katolicka młodzież z elitarnej szkoły była. Kumpel ją całą przyrodę czytał w nadziei, że babka zapyta go, co czyta, albo spojrzy przez ramię (ilustracje były bardzo jednoznaczne) ale niestety, nie udało się.
    Zapamiętałam z niej tyle, że kapcie wysysają energię i nie wolno ich trzymać koło łóżka D:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm, to by wyjaśniało, dlaczego budzę się niewyspana, damn. D:

      Usuń
  3. Zapamiętałam z niej tyle, że kapcie wysysają energię i nie wolno ich trzymać koło łóżka D:

    Solą i spalić,ze tak zacytuję Supernatural...

    Chomik, który się czuje wyssany przez wszystkie kapcie świata

    OdpowiedzUsuń
  4. Szogun wyszedł bardzo prusko, muszę przyznać :')
    Niemiecka literatura erotyczna, jak bardzo trzeba zbłądzić, no jak?

    Żabo, zróbże coś takiego jak Revv - http://revvrysuje.blogspot.com/2016/08/timeline.html Wszyscy już wiedzą, że byłaś niespełnionym Gotem, teraz chcą to zobaczyć!

    OdpowiedzUsuń