poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Jajco


Ja to jakoś nie mam imperatywu malowania jajek (czy to swoich, czy cudzych). Interpretację czerwonej barwy wzięłam głównie z Biegnącej z wilkami, książki, po której skończeniu czułam się tak, jakbym się z kimś rozstawała na długo.

W sumie to wesołych Świąt, również żywię nienawiść do tego pięknego zimowego krajobrazu i nie chce mi się już nawet sobie wmawiać, że żyjemy w pięknych i niedostępnych krainach Północy, jakie to romantyczne itd. Moja babcia stwierdziła, że może to jaki Rusek przywiózł.

czwartek, 21 marca 2013

Supersamiec


This shit is gettin' real, dziś przed Empikiem jakiś randomowy facet mi się oświadczył.

A w temacie Hellboya, macie bardzo klimatyczny kawałek:


Szfuk, nie pojadę na Pyrkon.